Zbudowane obok ciężarówek, a nie nad nimi

Truckzly wyrósł z działającej firmy transportowej. Pierwsza wersja powstała, bo alternatywą był arkusz, portal lokalizatorów, który umiał tylko lokalizować, i grupa na czacie, która niosła wszystko, czego tamte dwa nie ogarniały.

To wciąż jest próba, której poddajemy każdą funkcję. Nie czy dobrze wypada na pokazie, tylko czy zdejmuje coś z wtorku spedytora. Dużo oprogramowania dla transportu jest robione pod osobę, która podpisuje umowę. To jest robione pod ludzi, którzy muszą je otwierać co rano.

Budujemy otwarcie razem z przewoźnikami, którzy z tego korzystają, wydajemy małymi kawałkami i mówimy wprost, co dana rzecz robi, a czego nie. System, który obiecuje za dużo, wychodzi na jaw przy pierwszej kontroli drogowej.

Wrzuć jutrzejsze ładunki do Truckzly i patrz, jak dzień się układa